Herbia  Strona Główna  
  •  FAQ  •   Szukaj  •   Użytkownicy  •   Grupy  •   Statystyki  •  Rejestracja  •   Zaloguj  •   Album  •   Chat  • 
 Ogłoszenie 


Czas najwyższy!
Koniec świata - jak zwykle - nie wypalił, co jest dobrą okazją do startu nowej edycji Herbii!
Zapraszamy!


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Silent
2010-12-08, 21:16
[Wioska Trolli] Plemię Czarnego Wilka
Autor Wiadomość
Vasemir 
Administrator
Unstoppable


Wiek: 25
Dołączył: 08 Cze 2008
Posty: 1135
Skąd: Kraków/Białystok
Wysłany: 2009-10-25, 15:35   [Wioska Trolli] Plemię Czarnego Wilka

Wieś zbudowana jest z drewna i kamienia - chaty niżej, przy ziemi, mają widoczne poukładane kamienie, natomiast, jak się zdaje, części mieszkalne znajdują się już nad mroźną, skamieniałą ziemią i prowadzą do nich schody. Większość chat zbudowanych jest na planie koła - niektóre tylko mają inne kształty.
Pośrodku wioski stoi kilkumetrowy totem, uwieńczony wilczą głową.


John i Rhistel faktycznie zostali dość szybko przeprowadzeni do wioski i teraz dopiero mogli zobaczyć jak wygląda.
Na środki wioski, pod totemem, rozpalono kilka ognisk. Trolle od razu porozsiadały się przy poszczególnych, a Rhistel i John zostali poprowadzeni do ogniska pod totemem. Towarzyszył im wódz i trzech innych trolli. Tego z wilczym łbem natomiast nie było widać.
Kiedy elf i aasimar usiedli już na okorowanych i przygotowanych jako siedziska pniach, narzucono im na ramiona skórzane płaszcze z zewnątrz pokryte futrem różnych zwierząt - ciężkie, ale ciepłe.
- Yurol. Restor. Therow. - mówił wódz, wskazując po kolei na każdego z trolli obok. W końcu pokazał na siebie i powiedział: - Ghewar Numor.
Zamilkł, wyraźnie na coś oczekując.
_________________
 
 
   
Silent 
Administrator
Mama Jeżyk


Wiek: 26
Dołączył: 09 Sie 2009
Posty: 816
Wysłany: 2009-10-25, 15:50   

John skinął głową, po czym uderzył się pięścią w klatkę piersiową i powiedział:
- John! - po chwili Rhistel zrobił to samo, również się przedstawiając. John wyciągnął się jak struna i rozglądał się dookoła, w poszukiwaniu szamana z wilczą głową. Starał się jednak nie robić tego zbyt nachalnie, aby nie obrazić wodza. W końcu spostrzegł głowę wilka na dachu największego z domów po czym spróbował przekazać wiadomość. Najpierw wskazał na głowę wilka, potem rękoma na głowę, a następnie na jednego z trolli, Restora bodajże.
Złapcie to! Tam czekają ludzie! krzyczał z rozpaczą w myślach, aby trolle, bądź co bądź, gościnne zrozumiały o co chodzi.
 
 
   
MatiX 
Mistrz weteranów minionego wieku
JACKPOT!


Wiek: 27
Dołączył: 16 Wrz 2008
Posty: 1021
Skąd: skądś
Wysłany: 2009-10-25, 20:16   

-Guren iel throw, Restor! - powiedział Ghewar Numor na co jeden z trolli poszedł gdzieś w głąb wioski.
-John, ober'st baarock tur troll? - zapytał Yurol.
-Ne garh orii - dodał wódz. - Guren Orak throw dwaran orii.
_________________
Power... Give me more power!

 
 
   
Silent 
Administrator
Mama Jeżyk


Wiek: 26
Dołączył: 09 Sie 2009
Posty: 816
Wysłany: 2009-10-25, 20:34   

John zrobił to, co wcześniej. Pokazał na trolla, ruszył ustami, a następnie pokiwał głową przecząco i podniósł ręce w geście bezradności na znak, że nie rozumie co tego mówią trolle.
- Nie rozumiem Was! Nie wiem co mówicie. Ale jest ktoś, kto może nam pomóc. - powiedział i wiedział już, co przekaże szamanowi. Jeśli wszystko pójdzie dobrze to za chwilę pojawi się troll z głową wilka. John miał zamiar pokazać mu wodza, który mówi w swoim języku do Zafiry, ta potem mówi do Johna, który odpowiada jej, a ona - słowami trolli - przekazuje wiadomość wodzowi. Następnie wódz i John podają sobie ręce i uśmiechają się szeroko. Zaraz po tym miał zamiar pokazać ponownie karawanę. Na razie tylko uśmiechał się przepraszająco.
 
 
   
MatiX 
Mistrz weteranów minionego wieku
JACKPOT!


Wiek: 27
Dołączył: 16 Wrz 2008
Posty: 1021
Skąd: skądś
Wysłany: 2009-10-25, 21:04   

-Gooooo... Irii Guren keh dakr - powiedział Ghewran powoli podnosząc głowę.
Trolle póki co nie rozmawiały ze sobą, tylko czekały. Po chwili pojawił się Restor z szamanem.
Wilczo głowy opowiedział obraz Johna wodzowi i zaraz potem odesłał inny obraz. Grupa trolli z szamanem, Johnem i Rhistelem przemierza zaśnieżone tereny a potem razem ze wszystkimi przy karawanie wracają do wioski.
_________________
Power... Give me more power!

 
 
   
Silent 
Administrator
Mama Jeżyk


Wiek: 26
Dołączył: 09 Sie 2009
Posty: 816
Wysłany: 2009-10-25, 21:10   

John aż podskoczył z radości zrzucając z siebie skóry, które nie tak dawno ofiarowały mu trolle. Szybko podniósł futra, aby gospodarze nie poczuli się urażeni i pokiwał głową z potwierdzeniem. Przesłał jeszcze szamanowi obraz sprzętu swojego i Rhistela. Jednak w obrazie nie było nic poza ekwipunkiem, nie było żadnej sugestii przekazywania, czy czegoś w tym stylu. Miało to być pytanie, które John poparł jeszcze pytającym spojrzeniem. Po otrzymaniu odpowiedzi, jakiejkolwiek, miał zamiar zakomunikować trollom, że jest gotów do drogi, aby jak najszybciej wyruszyć po resztę.
 
 
   
MatiX 
Mistrz weteranów minionego wieku
JACKPOT!


Wiek: 27
Dołączył: 16 Wrz 2008
Posty: 1021
Skąd: skądś
Wysłany: 2009-10-25, 21:22   

Wódz uniósł rękę i pokręcił głową w geście zaprzeczenia.
John otrzymał obraz wschodzącego słońca i małej grupy, która w tym czasie wyrusza.

-Mógłbyś mnie wtajemniczać o co chodzi? - zapytał Rhistel.
_________________
Power... Give me more power!

 
 
   
Silent 
Administrator
Mama Jeżyk


Wiek: 26
Dołączył: 09 Sie 2009
Posty: 816
Wysłany: 2009-10-25, 21:30   

John pokiwał głową po tym, czego się dowiedział, ale wtedy odezwał się Rhistel. Aasimar zdał sobie sprawę, że elf nie wie co się dzieje, a więc... daje to nowe możliwości. John nie mógł się nie uśmiechnąć na myśl o ile łatwiej teraz będzie, jeśli nie będzie musiał mówić wszystkiego elfowi. Szybko jednak otrząsnął się i przemówił do elfa:
- O świcie wyruszamy do reszty karawany. Spytałem się jeszcze o ekwipunek, ale nie odpowiedzieli. Zresztą, po tym jak zabiliśmy tych napastników wygląda na to, że nas lubią. A to się dobrze składa, bo mam świetny pomysł. Tymczasem jednak siedź i spróbuj sprawiać wrażenie, że jest okej. Czemuż nie ma tu tej dziewczyny z wioski!
Po tym krótki monologu John usiadł i zaczął wyczekiwać na wschód słońca, aby jak najszybciej dotrzeć do reszty. Martwił się o nich. Ciepło ogniska było kojące, uspokajające... i te miękkie futra... John powoli popadał w drzemkę...
 
 
   
MatiX 
Mistrz weteranów minionego wieku
JACKPOT!


Wiek: 27
Dołączył: 16 Wrz 2008
Posty: 1021
Skąd: skądś
Wysłany: 2009-10-25, 21:49   

Coś mocno szarpnęło Johnem. Promienie wschodzącego słońca oślepiały, ale John mógł rozpoznać, że jakiś troll właśnie go budzi.
-Ge rana, irii? - zapytał trzymając ramię Johna.
Nim aasimar się zorientował stał już na nogach, postawiony przez elfa. Z drugiej strony Rhistel krzyknął krótko, kiedy został obudzony i od razu postawiony na nogi.

-Ge rana - powtórzył troll pokazując na siebie i potem w kierunku lasu.
_________________
Power... Give me more power!

 
 
   
Silent 
Administrator
Mama Jeżyk


Wiek: 26
Dołączył: 09 Sie 2009
Posty: 816
Wysłany: 2009-10-25, 21:57   

-Tak - odparł John kiwając głową i przygotował się do pójścia za trollami. Zrobił pierwszy krok, po czym zdał sobie sprawę, że nie wie gdzie iść. Także zatrzymał się, zanim jeszcze ruszył, po czym spojrzał na trolla, który go obudził i postawił na nogi i dał mu gestem do zrozumienia, że ma prowadzić.
 
 
   
MatiX 
Mistrz weteranów minionego wieku
JACKPOT!


Wiek: 27
Dołączył: 16 Wrz 2008
Posty: 1021
Skąd: skądś
Wysłany: 2009-10-25, 22:09   

Troll ruszył przez wioskę i zaprowadził Johna i Rhistela w miejsce, gdzie było już trzech innych trolli i szaman.
-Ge rana? - zapytał bardzo powoli jeden z trolli pokazując ręką na las.
John dostał obraz grupy idącej przez las do karawany.
_________________
Power... Give me more power!

 
 
   
Silent 
Administrator
Mama Jeżyk


Wiek: 26
Dołączył: 09 Sie 2009
Posty: 816
Wysłany: 2009-10-25, 22:42   

- Ge rana to pewnie znaczy idziemy - powiedział do siebie John, po czym potaknął i ruszył w tamtą stronę, ramię w ramię z trollami.
 
 
   
Vasemir 
Administrator
Unstoppable


Wiek: 25
Dołączył: 08 Cze 2008
Posty: 1135
Skąd: Kraków/Białystok
Wysłany: 2009-10-29, 17:59   

Silent
Aasimar obudził się już jakiś czas temu, ale był związany, i przykryty czymś, a usta miał zakneblowane - żadne wiercenie się ani jęczenie nie odnosiło skutku. John jechał na wozie - czuł to, gdy koła przeskakiwały po czymś.
W końcu wóz się zatrzymał, ale John leżał jeszcze dobre pół godziny nim odkryto go i wyciągnięto z wozu.
Dookoła totemu stało kilkunastu trolli, a na środku - szaman. Pod totemem stali Brogan, Szrama i Brundan , wszyscy z trollami celującymi w nich włóczniami, a stojącymi za nimi. Reszta karawany przyglądała się scenie, stojąc między innymi trollami.
John został przyprowadzony pod totem i ustawiono go obok reszty. Jakiekolwiek próby kontaktu z szamanem spełzły na niczym - nie odpowiadał.
Miał jednak coś w swoim bukłaku - coś, co nalewał do małej miseczki, a czym następnie poił po kolei orków i krasnoluda. Następnie wpatrywał się w nich przez kilka minut. Gdy odchodził, troll popychał osobę przed nim na kolana, a szaman brał się za następną osobę.
W końcu podszedł do Johna, zdjął wrzynającą się w ciało skórę z jego ust i przystawił do nich miseczkę z płynem. Pachniał słodko, jakby trochę ziołowo.
_________________
 
 
   
Silent 
Administrator
Mama Jeżyk


Wiek: 26
Dołączył: 09 Sie 2009
Posty: 816
Wysłany: 2009-10-29, 18:10   

John jeszcze trochę był oszołomiony tym, co się stało. Pluł sobie w brodę za to, że zapomniał o tym, kto tu naprawdę szefuje. No, ale prawdziwy młody samuraj nigdy nie marudzi, więc zostawił za sobą to niepowodzenie i zaczął analizować sytuację. Stał związany, pod totemem i podstawiali mu jakiś napój. Gdyby chcieli mnie zabić, to bym już nie żył pomyślał, po czym wzruszył ramionami.
- Wasze zdrowie! - rzekł, po czym wypił to co mu ofiarowali.
 
 
   
Vasemir 
Administrator
Unstoppable


Wiek: 25
Dołączył: 08 Cze 2008
Posty: 1135
Skąd: Kraków/Białystok
Wysłany: 2009-10-29, 18:33   

Substancja była gęsta, słodka, lepka.
Kilka chwil po jej spożyciu aasimar poczuł, jak jego ciało słabnie - czy może raczej jak jego umysł oddala się od ciała, traci nad nim kontrolę, odrywa się od niego.
- Dlaczego zaprowadziłeś trolle do lodowej wiedźmy? - zapytał szaman. Ten stojący przed Johnem jednak nawet nie otworzył ust - aasimar usłyszał go wewnątrz siebie, w umyśle, choć jednak głos pozostawał na zewnątrz. Szaman odezwał się telepatycznie.
_________________
 
 
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template FIBlack modified by Falcone



TopListy

Liczniki na bloga
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 24


Załóż : Własne Forum lub Własną Stronę Internetową