Herbia  Strona Główna  
  •  FAQ  •   Szukaj  •   Użytkownicy  •   Grupy  •   Statystyki  •  Rejestracja  •   Zaloguj  •   Album  •   Chat  • 
 Ogłoszenie 


Czas najwyższy!
Koniec świata - jak zwykle - nie wypalił, co jest dobrą okazją do startu nowej edycji Herbii!
Zapraszamy!


Poprzedni temat :: Następny temat
[Książka] Jacek Piekara - "Charakternik"
Autor Wiadomość
Vasemir 
Administrator
Unstoppable


Wiek: 25
Dołączył: 08 Cze 2008
Posty: 1135
Skąd: Kraków/Białystok
Wysłany: 2009-08-09, 18:51   [Książka] Jacek Piekara - "Charakternik"

Przeczytałem ostatnio Charakternika i... cóż, jestem mile zaskoczony.
Rzecz dzieje się w Rzeczypospolitej Sarmackiej, gdzie "wolność" stoi na pierwszym miejscu szlachty, tuż obok "wznieśmy toast!" i "bij parcha!". Pośród majątków szlacheckim, opijających jeszcze Odsiecz Wiedeńską i szykującą się już na kolejny sejmik odnajdujemy panów Myszkowski i Szczurowickiego, którzy wdali się w zatarg z lokalnym magnatem, wciągając w niego również pana Żytowieckiego. I od tej pory - rad, nie rad, pan Żytowiecki (z którego poniekąd perspektywy prowadzona jest narracja), udać się musi z nowo poznanymi jegomościami. Przynajmniej kawałek... i jeszcze kawałek... i jeszcze.
Fabuła obejmuje stosunkowo krótki okres czasu - z tydzień może - ale opisane sceny wcale się nie dłużą. Piekara postawił tu na oddanie ducha Sarmatów i wyszło mu to, rzec trzeba, całkiem zgrabnie - poprzez opisy obyczajów, makaronizm w dialogach i samo słownictwo zastosowane w narracji.
W historii występują też elementy fantastyczne - a to utopiec (swoista kelpie moim zdaniem), a to wspomnienia pana Żytowieckiego o południowych obyczajach profilaktycznych przeciw wąpierzom... No, a co więcej - to już fabuły zdradzać nie zamierzam.

I tak... czytał ktoś Charakternika? Początkowo spodobała mi się, potem nieco ostygł mój zapał, ale rozgorzał na nowo wraz zawiązaniem wątków po odkopaniu skrzyni, którą miał "szot na wiosennym balu". Miałem mały problem z rozróżnieniem panów Szczurowickiego i Myszkowskiego, bo to raz jeden uchodził za wygadanego, raz drugi - a ja zawsze sobie daną sytuację wyobrażam, włącznie z nadaniem twarzy rozmówcom.
Natomiast ostranie strony, hmm... aż ujęły za serce - nie spodziewałem się, że myśli będą tak podobne do moich. Śmierć synajskim psom! ;)
_________________
 
 
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template FIBlack modified by Falcone



TopListy

Liczniki na bloga
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 25


Załóż : Własne Forum lub Własną Stronę Internetową