Herbia  Strona Główna  
  •  FAQ  •   Szukaj  •   Użytkownicy  •   Grupy  •   Statystyki  •  Rejestracja  •   Zaloguj  •   Album  •   Chat  • 
 Ogłoszenie 


Czas najwyższy!
Koniec świata - jak zwykle - nie wypalił, co jest dobrą okazją do startu nowej edycji Herbii!
Zapraszamy!


Poprzedni temat :: Następny temat
Otwarty przez: MatiX
2012-08-24, 00:34
Bitwa o Gryfie Gniazdo
Autor Wiadomość
Glorfindel 
Weteran minionego wieku
Pan Brat


Wiek: 22
Dołączył: 03 Kwi 2010
Posty: 169
Skąd: Golub-Dobrzyń
Wysłany: 2012-08-28, 11:10   

Gwidon skrzywił usta w niechętnym grymasie, gdy włócznia zgórowała. Ale nie miało to znaczenia. Szarża, którą przypuścił okazała się zbędna za sprawą zakonnego kusznika. "Wspaniali żołnierze", pomyślał Gwidon. Nie wytracił jeszcze pędu, gdy znalazł się obok upadającej właśnie szkarady, a za jego plecami raptem wylądowała druga. Jedyną rzeczą jaką mógł zrobić był dalszy bieg, a raczej dwa skoki, by ukryć się za pierwszym trupem i tam dopiero stawić czoła kolejnemu aerominotaurowi.
Nie wiedział - usłyszał to, czy zobaczył kątem oka, ale był świadomy, że za chwilę coś się połamie - albo kamień z którego wybudowano mur, albo jego kości, jeśli nie odskoczy na czas. Nagle uświadomił sobie, że jego zmysły są wyostrzone i szybsze, widział kuszników naciągających cięciwy, olbrzymy biegnące po zboczu, za nimi pomniejsze bestie, mógł rozróżnić ich gatunki - ifryty, ghule, sile, maridy, sajtany i inne, widział artylerzystów ładujących balisty i salwę goblińskich łuczników, słyszał krzyki każdego żołnierza osobno, widział wreszcie swoje nogi podczas skoku, słyszał szczęk broni i dzwonienie kolczugi. Wszystko działo się wolno jak we śnie. Za wolno, zdawało się Gwidonowi - tylko myśli mknęły z ogromną prędkością. A wśród natłoku myśli przewijało się jedno słowo - pancerz. Pancerz ciąży podczas skoku. Pancerz chroni życie. Co tym razem? Najemnik liczył zarówno na ten stalowy, jak i magiczny.
_________________
All that is gold does not glitter,
Not all those who wander are lost;
The old that is strong does not wither,
Deep roots are not reached by the frost.

From the ashes a fire shall be woken,
A light from the shadows shall spring;
Renewed shall be blade that was broken,
The crownless again shall be king.
 
 
   
sggs 
Administrator
Zielony


Wiek: 26
Dołączył: 29 Paź 2009
Posty: 357
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2012-08-29, 23:26   

Dwóch pachołków, niosących na noszach poważnie rannego, żegnało się już z życiem. Jednak ten barbarzyński ryk usłyszeli jak by zstąpił z niebios. Rozbrzmiał w ich uszach mocniej niż reszta chaotycznego bitewnego zgiełku. Mieli wrażenie, że oto ocalił ich ich własny brat. Mimo iż widzieli wojownika pierwszy raz w życiu.

...

Gurn wpadł na pseudominotaura raniąc go naramiennikiem. Po utraceniu impetu posunął stopą krok do tyłu, a drugą szurnął w tył robiąc obrót i dając mieczowi pędu, którego potrzebował by uciąć twardej skóry na przedramieniu gdzie odznaczała się znaczna żyła. A potem zręczny odskok z przewrotem na bezpieczną odległość. Walka z tym stworem niestety nie kończy się tak łatwo, ale Gurn osiągnął zamierzony cel, bo odwrócił uwagę od dwóch młodziaków. Nie żeby był to jakiś jego poryw serca. Ale jak mówi się o uratai - swój poznaje swojego, i nie odpuści jak ktoś lub coś dybie na jego bezpieczeństwo.
Stworowi wibyło się z głowy atakowanie dwóch bezbronnych młodziaków. Przecież ten oto wór mięcha go poważnie zranił i nie zamierza odpuścić. Trzeba go zniszczyć. Trzeba go zmiażdżyć. Trzeba go rozwalić...

...

Pachołków otrząsnął ktoś od nich starszy rangą.
-Portki zmienicie jak doniesiecie go do namiotu Coehoerna! Jazda!
Z pewnością uratai, taki jak oni sami, dosypał im garść piasku do klepsydry. Jednemu z nich było na prawdę wstyd. U niego w portkach rzeczywiście rozległo się niepokojąco lepkie ciepło. I to niemało...
_________________
"Jedyna rzecz lepsza od złotej monety, to dwie złote monety"
 
 
   
MatiX 
Mistrz weteranów minionego wieku
JACKPOT!


Wiek: 27
Dołączył: 16 Wrz 2008
Posty: 1021
Skąd: skądś
Wysłany: 2012-12-18, 15:00   

Pancerz faktycznie utrudnił Gwidonowi oddanie skoku, ale nie na tyle by nie uniknął ciosu. Młot demona spadł zaraz za wojownikiem uderzając w mur. Odłamki budulca trysnęły we wszystkie strony. Użycie Mellvért dla dodatkowej ochrony okazało się dobrym pomysłem bo kamienie odbiły się od tarczy i ugodziły piekielnika.
Demon ryknął jedną ręką próbując pozbyć się gruzu z oczu.
To była szansa na pozbawienie życia kolejnego przeciwnika...

Kolejny pokonany wróg! Potęga Uratai jest niezmierzona!
Gurn mógł zaczerpnąć przesiąkniętego zapachem śmierci powietrza i rozejrzeć się. I dostrzegł kilka metrów dalej innego Uratai walczącego zaciekle przy użyciu topora i tarczy. Jego długie, jasne włosy były poplamione krwią.
-Pomóżcie nam tutaj! - ryknął ktoś z drugiej strony.
Była tam balista wycelowana w nadciągające olbrzymy na dole. Problem w tym, że nie miał jej kto obsłużyć bo artylerzyści bronili się przed atakiem innego demona.
_________________
Power... Give me more power!

 
 
   
sggs 
Administrator
Zielony


Wiek: 26
Dołączył: 29 Paź 2009
Posty: 357
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2012-12-18, 17:34   

Młynek espadonem. Ryk. Bieg. Cięcie. Po stronie jasnowłosego oczywiście.

Jeszcze demonów śmierć. Mało, bo nie dużo tu. Ale tamta machina musieć wypuścić dzide. Jeszczę tylko trochę demon.

Pobratymiec w końcu musi zauważyć obecność Gurna. Miał nadzieję nakłonić go do pójścia w stronę balisty, by artylerzyści mogli chociaż raz wystrzelić. Zbliżające się olbrzymy z pewnością dałyby Gurnowi dobrą śmierć, ale to dopiero początek bitwy.

Trzeba pomoc tym słabiakom. Niegodni, bo strzelać z wiele wiele ciężka broń, ale potrafią strzelać.

Gurn splunął.
Po ucięciu demona jeden nieprzyjemny flaczek wpadł Gurnowi do rozwartych w ryku ust. Niemal sprawiło, by musiał się wykaszleć. To byłby pech, gdyby musiał krztusić się pomiędzy ostrymi pazurami wrogów.
_________________
"Jedyna rzecz lepsza od złotej monety, to dwie złote monety"
 
 
   
MatiX 
Mistrz weteranów minionego wieku
JACKPOT!


Wiek: 27
Dołączył: 16 Wrz 2008
Posty: 1021
Skąd: skądś
Wysłany: 2012-12-19, 19:21   

Krew tryskała z ran demona gdy jego ciało spadało bezwładnie z murów. Uratai klepnął pobratymca w ramię i z uznaniem skinął głową. jednak to nie czas na przerwę.
Gdy Gurn miał wrócić pomóc artylerzystom na jego drodze stanął inny demon. Ten był inny niż reszta. Była zdecydowanie wyższy i potężniejszy. Jego oczy promieniowały wściekłą czerwienią, skóra była idealnie szara i gładka. W jednaj ręce dzierżył pokaźnych rozmiarów młot bojowy a w drugiej nie mniejszą, grubą tarczę.
Demon przytupnął mocno pochylając się do przodu i wydał z siebie potworny ryk, jakiego jeszcze wojownicy nie słyszeli. Ryk ten zaczął napełniać ich serca strachem...
_________________
Power... Give me more power!

 
 
   
sggs 
Administrator
Zielony


Wiek: 26
Dołączył: 29 Paź 2009
Posty: 357
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2012-12-20, 23:16   

Walczyć, albo śmierć!
To co napędza Gurna, to walka. Większy wróg? Wystarczy parę cięć więcej niż zwykle.
Ale barbarzyńca nie był na tyle głupi by rzucać się demonowi pod młot. Trzeba zobaczyć co da się wykombinować. Jemu samemu na pewno się nie uda. Po silnym uderzeniu broni tego draństwa naramiennik z pewnością odleci w dal razem z ręką urataia. Trzeba zdać się na zwinność.
Gurn odegnał machnięciem głowy i dmuchnięciem zakrwawione włosy z twarzy, trzymając oburącz miecz w gotowości.
Co robią inni? Nie pójdzie, puki ktoś nie odwróci uwagi demona. Gdzie leży najmniej gruzu i trupów? By nie potknąć się o nie z decydującym momencie?
Ten demon na prawdę jeży włosy. Gurn nie pozostał dłużny. Również rozdarł gardło krzykiem.
Był gotowy. Czekał na okazję by ruszyć i trochę pociąć.
_________________
"Jedyna rzecz lepsza od złotej monety, to dwie złote monety"
  
 
 
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template FIBlack modified by Falcone



TopListy

Liczniki na bloga
Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 25


Załóż : Własne Forum lub Własną Stronę Internetową