Herbia  Strona Główna  
  •  FAQ  •   Szukaj  •   Użytkownicy  •   Grupy  •   Statystyki  •  Rejestracja  •   Zaloguj  •   Album  •   Chat  • 
 Ogłoszenie 


Czas najwyższy!
Koniec świata - jak zwykle - nie wypalił, co jest dobrą okazją do startu nowej edycji Herbii!
Zapraszamy!


Poprzedni temat :: Następny temat
Otwarty przez: MatiX
2011-09-26, 21:13
"Świt"
Autor Wiadomość
MatiX 
Mistrz weteranów minionego wieku
JACKPOT!


Wiek: 27
Dołączył: 16 Wrz 2008
Posty: 1021
Skąd: skądś
Wysłany: 2011-09-29, 20:53   

Wrogowie również byli rozproszeni na polu walki: trzech po lewej i trzech po prawej. Ci po prawej, czyli po stronie Logana i Marcusa, znajdowali się dziesięć metrów przed nimi, czyli za następnym murkiem. Z kolei ci po lewej ukryci byli za najdalszym murkiem – tym najbliżej drzwi. Wcześniej ostrzał Siergieja uniemożliwił im dostanie się do środka.
Fenix otworzył ogień do bliższej mu grupy wrogów, a że MP5N to szybkostrzelny karabin (ok. 800 strzałów na minutę), to w ciągu dwóch sekund opróżnił magazynek z każdym pociskiem wybijając w powietrze fragment tynku i cegieł z muru, za którym krył się przeciwnik.
Dwie trzystrzałowe serie z UMP45 wystarczyły, aby zgrać się w czasie z partnerem i dać czas Thomasowi i Siergiejowi na dotarcie do bliżej drzwi. Marcus szybko sprawdził stan magazynka - 2/3 pojemności. Jest czym strzelać.
Rosjanin zerwał się sprintem przed siebie. Z murków przed nim tryskał gruz odłamywany pociskami towarzyszy osłaniającymi go. Kiedy przeskakiwał drugą osłonę dostrzegł, że dwa okna na piętrze rozsypują się i wysuwają się z nich dwie lufy. Zarówno on, jak i biegnący z nim Smith wylądowali z przewrotem na ziemi i natychmiast rozpłaszczyli się na murku akurat w momencie, gdy osłonę trafiły pociski. Udało im się przebiec zamierzony dystans!
Teraz kryli się murkiem, za którym kryli się i wrogowie ostrzeliwani przez Logana… tyle, że oni byli jakieś piętnaście metrów na prawo od nich i po przeciwnej stronie osłony.
_________________
Power... Give me more power!

 
 
   
Sever 
Weteran minionego wieku
Not Giving a Fuck!


Wiek: 24
Dołączył: 11 Cze 2008
Posty: 545
Skąd: z Góry Syzyfa
Wysłany: 2011-09-29, 21:12   

- Cholera, żeby z okien walić! - Rzucił zniesmaczony Smith wciąż przylegając plecami do murka. Szybko skierował wzrok na Logana i Marcusa, teraz ich kolej na przebieżkę. Thomas odetchnął lekko, jak to miał w zwyczaju robić przed czymś skrajnie ekstremalnym. Spojrzał na swój karabin i błyskawicznie wychylił się zza murka ostrzeliwując przeciwników którzy jak dotąd pruli do dwóch oddalonych od nich towarzyszy.
- Szybko! Ruchy! - Warknął ochryple, by sekundę później uchylić głowę nad którą świsnął mu pocisk. Teraz głównie trzymał karabin wycelowany w przeciwników i strzelał na ślepo krótkimi seriami. - Trzeba się pospieszyć, mamy tylko pięć minut. - Dodał w myślach.
_________________
Perfection
 
 
   
Vasemir 
Administrator
Unstoppable


Wiek: 25
Dołączył: 08 Cze 2008
Posty: 1135
Skąd: Kraków/Białystok
Wysłany: 2011-09-29, 23:57   

- Nie możemy sobie pozwolić na pozostawienie sprawnego nadajnika, a jeśli budynek się zawali, to już do niego się nie dostaniemy. - skomentował usłyszaną propozycję.
- Smith, ogień na okno, bo ich zdejmą! - rzucił w końcu, zaś, mocno pochylony, opierając się o ziemię pięściami zaciśniętymi na pistoletach, podbiegł na czworaka w prawą stronę o około pięć metrów.
Oddaliwszy się od miejsca ostrzeliwanego przez osoby z okna, nabrał pewności siebie. Uznając, że nie może pozostać statycznym, nagle wybił się i skoczył do przodu. W locie, znajdując się ponad murem, usiłował ostrzelać i zlikwidować wrogów chowających się za "jego" murkiem.
_________________
 
 
   
Sever 
Weteran minionego wieku
Not Giving a Fuck!


Wiek: 24
Dołączył: 11 Cze 2008
Posty: 545
Skąd: z Góry Syzyfa
Wysłany: 2011-09-30, 15:04   

-Ta jest! - Rzucił pośpiesznie Smith, skierowując ogień na przeciwników w oknach. Sekunda przerwy, w której naboje świszczały mu nad głową niczym przepowiednia śmierci. Jednak Thomas potrafił zachować zimną krew nawet w ekstremalnych warunkach. Zmiana magazynku nie trwała długo. Ba! Zajęło mu to góra trzy sekundy, po czym znów wrócił do ostrzeliwania wroga.
- Biegnijcie dopóki ich trzymam! Szybko! - Warknął głośno w stronę towarzyszy. Cała sytuacja i położenie w którym się znajdowali nie napawała optymizmem. Nie lubił działań na otwartych przestrzeniach, wolał gdy nad głową miał dach, nawet jeśli miałby się znajdować w plątaninie korytarzy. No ale Smith nie miał też na co narzekać. Sam wybrał takie życie.
_________________
Perfection
 
 
   
Nuclear 
Weteran minionego wieku
Master of Disaster


Wiek: 24
Dołączył: 21 Lip 2010
Posty: 46
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2011-09-30, 15:56   

-Łapcie skurwiele. Granat leci !
Krzyknął i rzucił w stronę przeciwników kawałek gruzu, rozmiarem przypominającego granat. Miał nadzieje ze przeciwnicy, nie zorientują się czym rzucił i w panice rozbiegną się na boki.
Po rzucie wychylił się i ostrzeliwał okna. Cały czas czekał także na reakcje przeciwników, w których rzucił "granatem". Był gotowy w każdej chwili zacząć ich ostrzeliwać.
_________________
 
 
   
Kos_a 
Weteran minionego wieku
Jestem bogiem


Wiek: 27
Dołączył: 05 Lip 2009
Posty: 59
Skąd: Węgzrynów
Wysłany: 2011-09-30, 19:50   

-Siergiej cofnij się! Jest ich tam za dużo!
Logan był trochę zdziwiony, że jego towarzysz idzie na ślepo do przodu. Wiedział, że trzeba szybko wyłączyć nadajnik ale śmierć któregoś z nich nic to nie da.
Pieprzyć to.
Logan wyjął granat odłamkowy, zdjął zawleczkę po czym rzucił w stronę przeciwników znajdujących się przed nim.
_________________


Nie czekaj! Wyjdź z ciała!
http://www.oobe.pl/
http://obeforum.pl/



"Wszystko, czym jesteśmy, to rezultat tego, o czym myśleliśmy i myślimy."

Poznaj wielki sekret życia!
Kliknij
 
 
   
MatiX 
Mistrz weteranów minionego wieku
JACKPOT!


Wiek: 27
Dołączył: 16 Wrz 2008
Posty: 1021
Skąd: skądś
Wysłany: 2011-10-02, 09:40   

Gdy tylko Thomas wychylił się by rozpocząć ostrzał kula świsnęła mu dosłownie centymetr od policzka. Odruchowo odchylił głowę w przeciwną stronę ale rytmicznie pociągał za spust zasypując raz jedno raz drugie okno seriami pocisków. Zamek szczeknął głośno, co oznaczało brak naboi.
Marcus cisnął kamieniem za następny murek. Siergiej, który właśnie przez niego przeskoczył widział, jak przeciwnicy nieco się poruszyli, ale nie na tyle, by wystawić głowy na odstrzał. Rosjanin zdołał oddać po dwa strzały i w tym momencie prawdziwy granat rzucony przez Logana wybuchł wyrywając dziurę w murze i ciałach przeciwników, które odleciały po kilka metrów w różne strony.
W momencie gdy Marcus i Thomas strzelali w okna, przeciwnicy ukrywający się murkiem tuż pod drzwiami, nie ostrzeliwani przez nikogo otworzyli ogień do najbardziej wystawionego na kule Siergieja. Ten poczuł trzy uderzenia w klatkę, które powaliły go na ziemię.
Bolało. Na szczęście tylko bolało, bo kamizelka doskonale spełniała swoje zadanie. Doświadczenie zdobyte na szkoleniu w połączeniu z wysokimi umiejętnościami walki pozwoliło u przetrwać: szybko podczołgał się pod następny murek gdzie był bezpieczny. Przynajmniej na razie.
Jednak teraz to Smith miał kłopoty. Jedna z kul tym razem nie przeszła obok, ale trafiła w bok hełmu. Amerykanin wypuścił karabin z ręki i padł oszołomiony na ziemię. Na szczęście G.O.D.S mieli też mocne hełmy…
Wrogi żołnierz w budynku już wiedział, że jego pozycja przestała być ostrzeliwana, więc czym prędzej wychylił się i otworzył ogień do Marcusa, który teraz skupiał się na drugim oknie.
Pozostała na zewnątrz trójka przeciwników miała teraz okazję wycofać się do bezpieczniejszego wnętrza przy okazji wypuszczając serie pocisków w stronę żołnierzy G.O.D.S.
_________________
Power... Give me more power!

 
 
   
Kos_a 
Weteran minionego wieku
Jestem bogiem


Wiek: 27
Dołączył: 05 Lip 2009
Posty: 59
Skąd: Węgzrynów
Wysłany: 2011-10-05, 20:21   

-Fuck! - Tylko tak Logan mógł skomentować sytuację w której teraz byli. Nie dość, że mieli mało czasu to jeszcze dostawali po tyłku. Trzeba było coś z tym zrobić. Fenix zaczął przemieszczać się wzdłuż murka tak, aby dotrzeć do jego krawędzi i aby przeciwnicy go nie dostrzegli, po czym schował do kabury MP5N i wyjął swoją ulubioną broń, SPAS 12.
-Słuchajcie mnie. Gdy policzę do trzech rzucę granat błyskowy więc odwrócicie wzrok. Następnie zacznę biec w stronę budynku a wy postarajcie się mnie osłonić. - Mówiąc to Logan wyjął granat. - Raz, dwa, trzy! - Fenix rzucił granat tak, aby oślepić jak najwięcej przeciwników a w szczególności tych w oknach. Gdy granat już wybuchł podniósł się szybko i zaczął biec w stronę budynku, czasami zwalniając aby oddać strzał w kierunku któregoś z wrogów.
_________________


Nie czekaj! Wyjdź z ciała!
http://www.oobe.pl/
http://obeforum.pl/



"Wszystko, czym jesteśmy, to rezultat tego, o czym myśleliśmy i myślimy."

Poznaj wielki sekret życia!
Kliknij
 
 
   
MatiX 
Mistrz weteranów minionego wieku
JACKPOT!


Wiek: 27
Dołączył: 16 Wrz 2008
Posty: 1021
Skąd: skądś
Wysłany: 2011-10-06, 21:56   

Trójka przeciwników, którzy do tej pory bronili się na zewnątrz, teraz ostrzeliwała G.O.D.S. z budynku przez drzwi wejściowe –wychylali się raz jeden, raz drugi. Do tego pomagali im koledzy z piętra. Jednak nikt nie zauważył czołgającego się Logana, w czym pomogło kiepskie, a w zasadzie brak oświetlenia oraz czarny strój żołnierza. Nie mogli też wiedzieć, że właśnie jakieś dziesięć metrów przed nimi wylądował granat błyskowy.
Głuchy huk i krzyki wystarczyły Fenixowi, by wiedzieć, że oślepił wystarczająco przeciwników. Natychmiast wstał i ruszył w przód oddając strzał do wroga, który wciąż przecierając oczy wytoczył się na zewnątrz.
Amerykanin poczuł silne szarpnięcie prawego barku po tym, jak pocisk utkwił w kamizelce. Jeden nie oślepiony przeciwnik będący na piętrze chciał oddać drugi strzał, ale pocisk 9x19 parabellum wystrzelony z beretty skutecznie mu to uniemożliwił.
Siergiej stał a jego dwa pistolety mierzyły właśnie w dwa okna, z których prowadzony był ostrzał.
-Osłaniam – usłyszał Logan głos Rosjanina w swoim SAOX.
Jeden z tych przy drzwiach, ciągle ocierając oczy i jęcząc coś niezrozumiale, wymacał klamkę dziurawych drzwi i prawie je zamknął. Prawie, bo właśnie czerwona kropka celownika laserowego zamocowanego do SPAS-a 12 pojawiła się tam, gdzie wcześniej była jego głowa.
Huk wystrzału.
Drzwi rozerwały się na trzy wielkie fragmenty i wpadły do środka razem z tym, który chciał je zamknąć. Jego ręka ciągle trzymała klamkę. Reszta ciała wykrwawiała się na ciemnym korytarzu.
Rahidowicz wystrzelił trzykrotnie z jednej 92FS w okno, za którym ciągle ukrywał się wróg po czym podbiegł do wyważonych właśnie drzwi. Przywarł plecami do ściany unosząc bronie w pogotowiu.
-Smith, Frost, ruchy! –usłyszeli w komunikatorach Marcus i ciągle dochodzący do siebie po trafieniu w hełm Thomas. –Póki ten dupek jest oślepiony! Fenix, zabezpieczysz górę. Reszta do nadajnika. Wchodzimy!
Rosjanin wpadł przez próg zabezpieczając prawą stronę i zostawiając tym samym miejsce dla Logana, by ten mógł zabezpieczyć lewą stronę korytarza.
_________________
Power... Give me more power!

 
 
   
Nuclear 
Weteran minionego wieku
Master of Disaster


Wiek: 24
Dołączył: 21 Lip 2010
Posty: 46
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2011-10-08, 11:07   

Frost sprintem ruszył ku budynkowi. Zwalniał co chwile by ostrzelać okna na pietrze.
Gdy dobiegł do budynku, przykucnął i skupił się na korytarzu na wprost.
-Osłaniam przód.
_________________
 
 
   
Kos_a 
Weteran minionego wieku
Jestem bogiem


Wiek: 27
Dołączył: 05 Lip 2009
Posty: 59
Skąd: Węgzrynów
Wysłany: 2011-10-09, 20:45   

Logan wszedł zaraz za Rosjaninem zabezpieczając lewą stronę. Rozglądał się uważnie szukając tego skurwysyna, który gdzieś się ukrył. Po chwili zauważył schody na górę. Wyłączył celownik laserowy i powoli zaczął wchodzić na pierwsze piętro gotowy do strzału gdyby zauważył przeciwnika. Nie podobało mu się to, że sam ma oczyścić górę. nie wiadomo ilu tam było przeciwników jednak rozkaz to rozkaz.
_________________


Nie czekaj! Wyjdź z ciała!
http://www.oobe.pl/
http://obeforum.pl/



"Wszystko, czym jesteśmy, to rezultat tego, o czym myśleliśmy i myślimy."

Poznaj wielki sekret życia!
Kliknij
 
 
   
MatiX 
Mistrz weteranów minionego wieku
JACKPOT!


Wiek: 27
Dołączył: 16 Wrz 2008
Posty: 1021
Skąd: skądś
Wysłany: 2011-10-09, 21:06   

Blackbourne dał dłonią znak dla Webba i Karimoto, by podeszli do drzwi. Jason wsunął światłowodową kamerkę pod próg i przełączył obraz na tablety taktyczne, by każdy z tej drużyny mógł zobaczyć wnętrze pomieszczenia.
Było tam kilka uzbrojonych osób i jedna, która pospiesznie stukała w klawiaturę laptopa i jednocześnie pakowała do teczki jakieś dokumenty. Dużo dokumentów.
Dało się też dostrzec kilka krzeseł, stoły, szafki a w nich jakieś fioki i inne przedmioty. Było nawet kilak bardzo dziwnych urządzeń z podłączonymi obręczami i czymś, co przypominało implanty. Chyba służyły do badań aktywności mózgowej, ale kto by się w tej chwili tym zajmował…
Cała czwórka zajęła pozycje przy drzwiach. Blackbourne skinął głową dając znak wejścia…

Ostatni z uciekinierów znalazł się przed lufą Siergieja, więc wystarczyło jedno pociągnięcie spustu, by oczyścić korytarz. A ten był dość wąski - niecałe dwa metry szerokości i około 2,5 wysokości.
Nagle stacja SAOX zatrzeszczała i odezwał się Matt Williams.
-Nie chcę was poganiać, ale…
-Kurwa, pocisk! – krzyknęła Nanito. –Skąd ich tyle?!
-No właśnie słyszeliście. Więc jedna prośba: możecie ruszyć dupska i wyłączyć w końcu to cholerstwo?!
Nagle SAOX znów zatrzeszczał. Tym razem głośniej. A kiedy trzaski ustały dało się słyszeć serie wystrzałów z ciężkiej broni, huki wybuchów i inne odgłosy zaciętej walki. Przez to wszystko przebijał się głos Jasona.
-To zasadzka! Wpadliśmy w zasadzkę… kurwa! Nina, kryj się!
Potężny wybuch na chwile zagłuszył kontakt.
-Steven jest ranny i naprawdę kiepsko to wygląda – ciągnął zadyszany Webb.
-Uszkodzona tętnica szyjna –powiedziała szybko Pietrowić. –Stracił dużo krwi i nie mogę zatamować krwawienia!
-Okrążają nas! – krzyknęła Hyura Karimoto.
Głośny, elektroniczny szum przerwał transmisję.
-Jezu… - jęknęła Sai.
-Siergiej, zmiana planów – powiedział zdecydowanie Matt. –Zabierz drużynę i pomóż im!
-Osz... łeś!? – krzyknął Jason a jego słowa coś przerywało. – Nie ma mow…! Musi… wyłączyć ten … nad… nik!
-Zginiecie jeśli wam nie pomogą!
-Nie bę… my was nara… ać! Sierg… łącz nadaj… i dorwij Mi… ro… cia. My nie da… rad…
-Siergiej, nie rób tego! Bierz ludzi i pomóż im! Słyszałeś, że Steven umiera!
-Ni… rób te… o! Wy… cz na… nik!
-To nic nie da – warknęła Nanito. –Siergiej, ty tam dowodzisz. Decyduj…
_________________
Power... Give me more power!

 
 
   
Vasemir 
Administrator
Unstoppable


Wiek: 25
Dołączył: 08 Cze 2008
Posty: 1135
Skąd: Kraków/Białystok
Wysłany: 2011-10-10, 01:00   

- Damy radę, jesteśmy Bogami. - skwitował przez nadajnik, po czym odwrócił się na pięcie i wypadł przed budynek.
- Marcus, wysadzasz to całe gówno w powietrze, ale ładunki rozkładasz wewnątrz. Wybuch ma to rozpieprzyć! Logan, jesteś już w środku, więc pilnuj jego pleców.
Sprawdził magazynki pistoletów, po czym schował je do kabur i ściągnął z pleców karabin. Nie wydawało mu się, że będzie w biegu szczególnie przydatny, ale nim dobiegną do drugiego budynku - obecnie optymalny.
- Smith, idziemy pomóc Stevenowi! - krzyknął, po czym przełączył komunikator na łącze Niny.
- Idziemy do was. Za wszelką cenę się obrońcie, bo nie będziemy biegać na darmo. Mijarovica odpuśćcie, i tak dopadniemy w ciągu kilku godzin.
Biegiem skierował się w stronę centralnych zabudowań, gdzie została zrzucona druga grupa.
_________________
 
 
   
Kos_a 
Weteran minionego wieku
Jestem bogiem


Wiek: 27
Dołączył: 05 Lip 2009
Posty: 59
Skąd: Węgzrynów
Wysłany: 2011-10-12, 20:55   

-Siergiej stój! Jeżeli się rozdzielimy to już po nas! - Logan trochę się zdenerwował. Nie mieli szans we dwójkę wyłączyć nadajnika.
-Musimy wybrać. Albo pójdziemy uratować ich tyłki, albo wyłączymy nadajnik. Ja jestem za tym pierwszym. Nadajnik możemy wyłączyć później!
_________________


Nie czekaj! Wyjdź z ciała!
http://www.oobe.pl/
http://obeforum.pl/



"Wszystko, czym jesteśmy, to rezultat tego, o czym myśleliśmy i myślimy."

Poznaj wielki sekret życia!
Kliknij
 
 
   
MatiX 
Mistrz weteranów minionego wieku
JACKPOT!


Wiek: 27
Dołączył: 16 Wrz 2008
Posty: 1021
Skąd: skądś
Wysłany: 2011-10-12, 22:23   

W obecnej sytuacji jedno było pewne –nie jest dobrze. Jeśli nie wyłączą nadajnika, wtedy narażają Matta i Nanito. Z drugiej strony, jeśli go wyłączą, to Jason, Nina i Hyura mogą nie przeżyć. Rozdzielenie wydawało się najlepszym pomysłem… aż do teraz.
-Siergiej – wtrąciła Nanito –Mamy problem…
-A fruwające jak jebane komary rakiety znikąd to nie problem?! –krzyknął Matt. Nie ma się co dziwić, że był zdenerwowany… ileż w końcu można manewrować między pociskami?
-Siergiej, wysadzenie budynku nic nie da! Przed chwilą dostaliśmy dane dotyczące zdjęć termowizyjnych obszaru…
-A ci analitycy też mogliby ruszyć dupska i szybciej te dane analizować! – znów nerwowo wtrącił Matt.
-Wygląda na to, że pod piwnicami jest jeszcze jeden obszar. Wzmocniony strop, inny układ ścian i jeszcze kilka innych dupereli sprawi, że aby rozwalić nadajnik musicie zejść właśnie na ten obszar…
-Czyli i tak musicie się przebijać przez cały budynek i tak. Szkoda na to czasu, lepiej idźcie do drużyny Stevena –Williams przerwał na chwilę –Jason, słyszysz mnie? Jason?! Cholera, Jason odpowiedz!
-Ten skurwysyn przygotował to miejsce już jakiś czas temu!
Z dołu dało się słyszeć nawoływania po rosyjsku. Cos w stylu przygotować się do walki. Co gorsza G.O.D.S. słyszeli teraz też kroki. Dużo kroków. Ile mięsa armatniego zgromadził wokół siebie ten naukowiec, skoro wszędzie była ochrona i to jak liczna! I najważniejsze… czemu nikt wcześniej tego nie zauważył. Treadstone nie wiedziało, że stary kompleks laboratoryjny został obsadzony przez armię najemników? To wszystko coraz mniej do siebie pasowało…
Nie minęła nawet sekunda a kilka czerwonych promieni przecięło korytarz. Do tego jeszcze odgłosy z góry… Jak się okazało, na górze było więcej niż dwóch przeciwników…
Robiło się tu zbyt gęsto, by rozdzielona drużyna mogła sobie poradzić w dwóch miejscach na raz. Logan chyba jednak miał rację… Albo Matt i Nanito, albo drużyna Stevena.
_________________
Power... Give me more power!

 
 
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template FIBlack modified by Falcone



TopListy

Liczniki na bloga
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 26


Załóż : Własne Forum lub Własną Stronę Internetową