Herbia  Strona Główna  
  •  FAQ  •   Szukaj  •   Użytkownicy  •   Grupy  •   Statystyki  •  Rejestracja  •   Zaloguj  •   Album  •   Chat  • 
 Ogłoszenie 


Czas najwyższy!
Koniec świata - jak zwykle - nie wypalił, co jest dobrą okazją do startu nowej edycji Herbii!
Zapraszamy!


Poprzedni temat :: Następny temat
Zachodnia Baronia
Autor Wiadomość
Vasemir 
Administrator
Unstoppable


Wiek: 25
Dołączył: 08 Cze 2008
Posty: 1135
Skąd: Kraków/Białystok
Wysłany: 2012-08-12, 16:48   Zachodnia Baronia

Na południowym krańcu znanego świata znajduje się nieprzyjazna kraina pogrążona w nieustannym żarze lejącym się z nieba. Ciągnące się po horyzont piaski i skały pustyni były świadkami niezliczonej ilości przelanej krwi, ale również formowania się pierwszych na Herbii ośrodków cywilizacyjnych.

W takich oto warunkach Hyurin stworzył pierwsze więzienie, które stało się miejscem izolacji całej rasy Orków. Pośród nieprzebytej pustyni wykreował imponujący kompleks budowli o prostej strukturze i nielicznych, lecz silnie oddziałujących elementach dekoracyjnych. Wszechobecny obsydian był trwały, a zbudowane z niego wysokie mury uniemożliwiały wydostanie się i już z daleka budziły podziw i bojaźń w sercach koczowników. Nazwa tego przeklętego przez Stwórcę miejsca nasuwała się sama: Czarne Mury.
W końcu Orkowie zostali uwolnieni, choć kapłani wszelkiej maści do dziś dyskutują jak to się stało. Wiadomo jedynie, że w XI wieku I Ery, w okresie, gdy agresywna ekspansja rasy ludzkiej posuwała się niestrudzenie na południe, Elfy znowu weszły w kontakt z Orkami. Choć nie ma ku temu niezbitych dowodów, to powszechnie przyjmuje się, iż to właśnie Ludzie wyzwolili więźniów.
Dziś jeszcze widać wiele pozostałości po starym więzieniu, choć prawdopodobnie to i tak niewielka cząstka prastarych kompleksów. Choć większość podziemnych obszarów zawaliła się lub wejścia do nich zostały zablokowane, to wiele obsydianu posłużyło w końcu za budulec dla nowych orkowych siedzib. Sama architektura, przynajmniej początkowo, zbytnio się nie zmieniła – straszące gargulce, wąskie okna i ostre zwieńczenia dachów są dobrze widoczne nawet dziś. Najlepiej zaś widać ją w zachodniej i północnej części miasta.
Na północy znajduje się największy fragment starożytnych fortyfikacji, który został tylko odrobinę zmodyfikowany przez wieki, a do niego zaś dołączono znacznie młodsze, lecz również obsydianowe, mury. Całość otacza potężną, górującą nad miastem warownię, w której siedzibę mają najwyżsi notable – hrabia Zachodniej Baronii, orkowa Rada Starszych, szamani, czarnoksiężnicy, kapłani Drwimira wojskowi.
Przy wejściu na zamek rozciąga się ta bardziej szanowana, bogatsza dzielnica. To właśnie ta zachodnia część miasta, gdzie ciągle widać co znajdowało się w tym miejscu przed wiekami – bogate domy o czarnych fundamentach, świątynie z obsydianu, ratusz z ciemnej skały i podobne budynki są prawdopodobnie jednymi z najstarszych w mieście. Być może nawet są bezpośrednią pozostałością z czasów Niewoli.
Wschodnia i południowa część miasta to typowe dzielnice średniej i niskiej klasy społecznej. W przeciwieństwie to miast Keronu, u Orków brak feudalizmu skutkuje większym wymieszaniem się mieszkańców różnych stanów, w przez to brakiem typowego obszaru biedoty gnieżdżącej się na podgrodziu. W gruncie rzeczy podgrodzia tutaj brak zupełnie - wychodząc przez bramy miejskie od razu staje się na twardej, skalistej pustyni.

Z całą pewnością największą atrakcją dla każdego przyjezdnego jest wielka, znana na całą Herbię Arena. Potężna świątynia rozrywki wykorzystywana jest przez cyrkowców, sportowców i kapłanów, ale znana jest przede wszystkim z gladiatorów – najlepszych z najlepszych. Każdego roku, latem, gdy słońce na pustyni parzy najmocniej, urządzane są tu bardzo widowiskowe igrzyska z których żyje całe miasto. Walki są rozgrywane również w pozostałe dni roku, lecz zdecydowanie mniej celebrowane.

Poza Czarnymi Murami i nielicznymi oazami rozsianymi gdzieś na pustyni, jedynym cywilizowanym ośrodkiem jest Everam. Położone na południowym wybrzeżu miasteczko jest zdominowane przez czarnoskórych Ludzi – najprawdopodobniej potomków pierwszych ludzkich osadników w tym rejonie.
Niewielka społeczność ściśle związana jest z metafizyką przyrodniczego świata i, choć uznaje panteon Bogów i Patronów, to nie są gorliwymi wyznawcami. Nie czują się ani braćmi Orków, ani nie uważają ich za okupantów ziemi, którą zamieszkują. Choć nie udzielają się politycznie i nie stwarzają Urk-hun żadnych problemów, to zielonoskórzy stale utrzymują pełną obsadę pobliskiego garnizonu, pragnąc zachować kontrolę nad pobliską przystanią.

Poza Czarnymi Murami i Everam, które łączy jedyna w regionie, mętna rzeka o źródle w Czarcich Górach niewiele jest wartych wspomnienia rzeczy w Zachodniej Baronii. Wszędzie ciągnie się pustynia - jeśli nie gorąca, popękana skała, to gruboziarnisty piasek podrywany przez wiatr podczas burz piaskowych.
Na północy prowincji znajdują się wspomniane Czarcie Góry - przysadziste, czerwone skały między którymi ciągną się kaniony, sieci jaskiń i skryte w cieniu urwisk małe sadzawki. O ile na samej pustyni praktycznie nie uświadczy się żywych stworzeń - jedynie w nocy z ziemi wypełzają co bardziej plugawe istoty - to w górach dopiero pojawia się jakieś bogatsze życie. Dziwne, krótkowłose kozice, karłowate, kolczaste krzaki, liczne węże, pająki, insekty, pancerniki, a nawet ryby błyskające łuską w wypływających na powierzchnię rzekach - wszystko to może zostać przygotowane na dziesiątki sposobów przez zamieszkujących góry Czarnych Orków i Południowych Krasnoludów. Rasy te od wieków żyją w permanentnej wojnie o złoża zalegające pośród gór, gdzieś w labiryntach korytarzy wydrążonych przez wodę lub niezidentyfikowane, żyjące niegdyś plemiona. Niepodważalną królową tego obszaru jest jednak mantikora - królewska bestia tu występująca, o lwim łbie, skórzastych, przypominających nietoperze skrzydłach i przerażającym ogonie z zabójczym jadem. "Obyś trafił do gniazda mantikory!" to jedno z najgorszym przekleństw wśród Orków.

Żyjący tu Orkowie o czarnej skórze są niezwykle konserwatywni i nieufni wobec wszelkich zmian. Szczerze oddani Drwimirowi i jego dzieciom, stanowili potężną siłę, gdy czasem na przestrzeni wieków udało się ich przekonać do licznego zasilenia armii Urk-hun - to między innymi dzięki ich wiernemu wsparciu udało się Gor-Falarowi zjednoczyć południowe ziemie.
Surowe warunki i bezustanny stan zagrożenia nauczył ich kunsztu przetrwania w którym mało kto może im dorównać. Mówi się, że niektóre plemiona nawet regularnie polują na młode smoki, które wypełzają z trzewi ziemi w poszukiwaniu pożywienia.
_________________
 
 
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template FIBlack modified by Falcone



TopListy

Liczniki na bloga
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 24


Załóż : Własne Forum lub Własną Stronę Internetową